Od 2008 roku w polskiej pomocy społecznej funkcjonuje mechanizm, który nie ma odpowiednika w żadnym państwie UE. Organy administracji zaczęły mieszać dwa całkowicie odmienne reżimy prawne: alimentację z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz publicznoprawną odpłatność za DPS z ustawy o pomocy społecznej. Ta hybryda nie powstała przypadkiem — stała się wygodnym narzędziem do zastraszania rodzin, tworzenia fikcyjnych zobowiązań wnuków i uruchamiania nielegalnej egzekucji międzynarodowej wobec Polaków mieszkających za granicą. Skala zjawiska jest tak duża, że sprawa trafiła do instytucji Unii Europejskiej.
Fikcja alimentacyjna zamiast prawa administracyjnego
Art. 61 u.p.s. reguluje wyłącznie jednostronne zobowiązanie administracyjne. Nie ma żadnego związku z prawem rodzinnym. Mimo to od 16 lat OPS‑y i SKO tworzą w decyzjach konstrukcję przypominającą alimentację: powołują się na „obowiązki rodzinne”, straszą wnukami, a całą procedurę opierają na kryteriach dochodowych, które w ustawie nie pełnią funkcji automatycznego wyzwalacza opłaty.
W praktyce wygląda to tak samo w całym kraju: OPS wysyła pismo, informuje, że „rodzina ma obowiązek płacić”, ignoruje realne możliwości płatnicze strony, a na końcu grozi komornikiem. Ludzie — nie znając niuansów prawnych — ulegają presji. To nie jest legalne postępowanie administracyjne. To jest mechanizm zastraszania oparty na fałszowaniu reżimu prawnego.
Granice ustawy są jasne — OPS nie może ustalać alimentów
Art. 1 u.p.s. wyznacza zamknięty katalog kompetencji: zadania, świadczenia, zasady udzielania pomocy, organizację systemu i tryb kontroli. Nie ma tam ani jednego odniesienia do stosunków prywatnoprawnych, obowiązków rodzinnych czy roszczeń alimentacyjnych.
Pomoc społeczna jest prawem publicznym, opartym na relacji państwo–obywatel. Alimentacja należy do prawa prywatnego, regulującego relacje krewnych między sobą. Próba łączenia tych dwóch porządków w decyzjach administracyjnych jest naruszeniem granic wyznaczonych przez ustawodawcę.
Mimo to OPS‑y często uzasadniają wysokie opłaty za DPS „obowiązkiem alimentacyjnym”. To poważny błąd prawny. Alimenty może ustalić wyłącznie sąd rodzinny, po zbadaniu usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej oraz możliwości zarobkowych osoby zobowiązanej. Kierownik OPS nie jest sądem i nie ma prawa orzekać o alimentach. Wprowadzanie alimentacji do decyzji administracyjnych jest próbą obejścia procedur sądowych.
Wypaczenie art. 103 ust. 2 — kryteria zamiast możliwości
Art. 103 ust. 2 u.p.s. mówi jasno: odpłatność musi uwzględniać indywidualne możliwości osoby zobowiązanej. Tymczasem w praktyce:
To nie są jednostkowe błędy. To jest systemowe zniekształcanie prawa.
Interpelacja nr 16588 — dowód na świadome mieszanie reżimów prawnych
Najbardziej obciążające są dwa ostatnie akapity interpelacji nr 16588. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wprost przyznaje, że:
„Egzekucja opłat za pobyt osoby w DPS następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.” „Egzekucja zasądzonych alimentów (…) ma istotne znaczenie w przypadku możliwości przeprowadzenia egzekucji wobec osób przebywających za granicą.”
To jest kluczowe: ministerstwo wie, że opłaty za DPS są administracyjne i nie mogą być egzekwowane za granicą.
A zaraz potem — w zdaniu sprzecznym z poprzednim — ministerstwo pisze:
„W przypadku dochodzenia roszczeń alimentacyjnych (…) zastosowanie będzie miało rozporządzenie Rady (WE) nr 4/2009.”
To jest instrukcja dla OPS‑ów:
jeśli nie da się wyegzekwować opłaty administracyjnej, przeróbcie ją na alimenty i użyjcie reżimu cywilnego oraz rozporządzenia 4/2009.
Ministerstwo kończy interpelację słowami:
„Nie jest planowane dokonywanie zmian w poruszonym zakresie.”
Czyli: państwo świadomie utrzymuje mechanizm, który pozwala OPS‑om obchodzić prawo UE i fałszować reżim prawny, aby ścigać emigrantów za granicą.
Interpelacja nr 16588 jest dowodem rzeczowym, że Polska od 16 lat stosuje alimentację do opłat administracyjnych, choć sama przyznaje, że te opłaty nie podlegają egzekucji międzynarodowej.
Nielegalna egzekucja międzynarodowa
Decyzje o odpłatności za DPS są aktami prawa publicznego. Nie podlegają rozporządzeniu 4/2009, Konwencjom Haskim ani żadnym instrumentom współpracy cywilnej. Nie mogą być egzekwowane za granicą.
Jak OPS‑y „rozwiązały” ten problem?
Poprzez manipulację:
Zagraniczne organy przyjmują te dokumenty w dobrej wierze, nie wiedząc, że polskie urzędy fałszują własne prawo. To jest transgraniczne oszustwo administracyjne.
Ministerstwo ignoruje cele ustawy
Resort od lat przymyka oko na ten proceder. Tymczasem nakładanie opłat „po kryteriach” demoluje cele ustawy:
Wykładnia SPS‑023‑419/08 mówi wprost:
„Obciążona opłatą osoba nie może sama znaleźć się w sytuacji wymagającej wsparcia pieniężnego z pomocy społecznej.”
OPS‑y od lat działają dokładnie odwrotnie.
Sprawa trafia do Brukseli
Ponieważ państwo polskie przez 16 lat:
28 czerwca 2026 r. złożyłem oficjalny wniosek do instytucji Unii Europejskiej o wszczęcie procedury przeciwko państwu polskiemu.
Wniosek obejmuje żądanie przeprowadzenia dochodzenia, zatrzymania nielegalnej egzekucji oraz unieważnienia decyzji wydanych z rażącym naruszeniem prawa wobec osób mieszkających za granicą.
Podsumowanie
Przez blisko dwie dekady polskie urzędy budowały alternatywną rzeczywistość prawną, niszcząc finanse i godność tysięcy rodzin. Tworzenie fikcyjnych zobowiązań wnuków i zastraszanie emigracji musiało w końcu zderzyć się ze ścianą.
Skoro organy nie potrafią same powrócić do literalnego brzmienia art. 61 i art. 103 ust. 2 u.p.s., porządek ten zostanie wymuszony na poziomie unijnym.