Pomoc społeczna miała być tarczą chroniącą obywateli. Tymczasem stała się narzędziem fiskalnym, wykorzystywanym przez gminy, SKO i ministerstwo do przerzucania kosztów opieki długoterminowej na rodziny. Najnowsze dokumenty — odpowiedzi SKO, pisma ministerialne i decyzje OPS — pokazują, że mamy do czynienia z centralnie sterowanym mechanizmem, który sankcjonuje bezprawie i niszczy fundamenty ustawy o pomocy społecznej.
I. Fikcja indywidualizmu, czyli zmowa „kopiuj–wklej”
Petycja zbiorcza — Michał Asman, 12.08.2026 r.
W dniu 12 sierpnia 2026 r. skierowałem — jako Michał Asman — petycję zbiorczą do wszystkich 16 Samorządowych Kolegiów Odwoławczych w Polsce:
Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Gorzów Wlkp., Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa, Wrocław.
Petycja dotyczyła systemowego, ogólnokrajowego problemu w orzecznictwie SKO w sprawach odpłatności za pobyt w DPS, w szczególności błędnej wykładni art. 61 ust. 2 u.p.s., która od 16 lat prowadzi do:
Petycja zawierała pełną analizę prawną, 15 załączników oraz wniosek o:
II. Jak odpowiedziały SKO?
Odpowiedzi, które otrzymałem z sześciu dużych Kolegiów — Warszawy, Łodzi, Krakowa, Wrocławia, Olsztyna i Kielc — ujawniły coś, co w państwie prawa nie powinno się wydarzyć nigdy.
1. Wszystkie SKO przesłały identyczną matrycę odpowiedzi
Każde pismo:
2. Dwa warianty tej samej matrycy
Warszawa, Kraków, Wrocław → powołują się na tekst jednolity ustawy o SKO z 2018 r.
Łódź, Olsztyn, Kielce → powołują się na tekst jednolity z przyszłego roku 2028, który w 2026 r. nie istnieje.
To nie jest przypadek. To dowód, że SKO korzystają z centralnie przygotowanego szablonu, w dwóch wersjach różniących się jedynie datą, ale powielających:
Żadne SKO nie dokonało indywidualnej analizy petycji. Żadne nie odniosło się do jej treści. Żadne nie zbadało problemu.
To jest systemowa fikcja indywidualizmu — procedura administracyjna sprowadzona do kopiowania szablonu.
III. Interes fiskalny zamiast ustawy
W decyzjach SKO widać wyraźnie, że nadrzędnym interesem nie jest litera prawa, lecz interes fiskalny gminy. SKO nawet się z tym nie kryje — przeciwnie, wielokrotnie cytuje „dobro budżetu” jako uzasadnienie swoich rozstrzygnięć.
Nie ma tam:
SKO zachowuje się tak, jakby ustawa była dodatkiem, a prawdziwym punktem odniesienia był stan finansów gminy.
To odwrócenie hierarchii wartości: zamiast chronić obywatela, organ chroni budżet.
IV. Fundament ustawy: art. 1, art. 2, art. 3 i wykładnia z 2008 r.
Każda procedura w pomocy społecznej — w tym ustalanie odpłatności za DPS — musi zaczynać się od trzech przepisów ustrojowych oraz ich oficjalnej wykładni.
To one określają cel, misję i granice działania OPS.
Art. 1 u.p.s. — OPS nie może rozszerzać katalogu świadczeń ani obowiązków. Art. 2 u.p.s. — pomoc ma przezwyciężać trudności, nie je pogłębiać. Art. 3 u.p.s. — pomoc ma chronić godność człowieka. Wykładnia MPiPS 2008 — umowa o odpłatność nie może doprowadzić rodziny do ubóstwa.
Pominięcie fundamentów jest rażącym naruszeniem prawa pierwszego rzędu.
V. Art. 61 ust. 1 — ustawa nie jest alimentacją
OPS-y od lat próbują przenosić definicje z KRO na grunt ustawy o pomocy społecznej. To błąd — ustawa działa w porządku publicznym, nie prywatnym.
Katalog osób zobowiązanych jest zamknięty:
W ustawie nie ma wnuków. Obciążanie wnuków jest działaniem poza ustawą — naruszeniem prawa.
VI. Ordynarne fałszowanie prawa: jak „możliwości” stały się „kryteriami”
OPS-y i SKO wycinają z art. 103 ust. 2 słowo „możliwości”, a w jego miejsce wklejają „kryteria 300%”.
To tworzy nieistniejący w ustawie taryfikator dochodowy.
Ustawa nakazuje badać:
W decyzjach OPS i SKO nie ma ani słowa o tych elementach. Jest tylko tabelka.
VII. Legalizacja bezprawia pod płaszczykiem „wykładni celowościowej”
W szablonie SKO pada groźne stwierdzenie:
„Można odstąpić od wykładni językowej na rzecz celowościowej.”
To oficjalne przyznanie się do ignorowania literalnego brzmienia ustawy.
To rażące naruszenie:
Pomoc społeczna ma chronić godność człowieka, a nie być drapieżnym windykatorem.
VIII. MRPiPS jako centralny architekt układu
Ministerstwo Rodziny nie jest biernym obserwatorem — jest centralnym architektem systemu.
W pismach do obywateli pisze:
„Minister nie ma kompetencji do ingerowania.”
W pismach do OPS pisze:
„Interpretować analogicznie do obowiązku alimentacyjnego.”
To jest delikt prawny — analogia na niekorzyść obywatela jest zakazana.
Ministerstwo wie, że wnuków nie ma w ustawie. Mimo to daje OPS-om „ciche przyzwolenie”, dopisując:
„Opinia Departamentu nie jest wiążąca.”
To klasyczne: „róbcie, ale jak was złapią — to wasz problem.”
IX. Czas przerwać milczenie
Łańcuch systemowej zmowy został obnażony i udokumentowany sygnaturami pism: od MRPiPS, przez Krajową Reprezentację SKO kopiującą szablony z błędem z 2028 roku, aż po lokalne OPS-y tworzące drapieżne decyzje z pominięciem filtrów ochronnych (art. 1–3, art. 61 ust. 1, art. 103 ust. 2).
Pomoc społeczna w Polsce wymaga natychmiastowego resetu i powrotu do zasad praworządności. Urzędnicy muszą zrozumieć, że strach przed dyscypliną budżetową nie zwalnia ich z odpowiedzialności karnej i cywilnej za niszczenie egzystencji polskich rodzin.
Dowody zmowy są niezaprzeczalne. Czas na ruch sądów administracyjnych i organów kontrolnych państwa.