Przez lata w wielu OPS‑ach panowało przekonanie, że pracownik wydający decyzję administracyjną jest praktycznie nietykalny. Skoro część decyzji utrzymywało SKO, a sądy nie zawsze je uchylały, powstała nieformalna zasada: „rób tak, aby gmina dopłacała jak najmniej — i tak nic ci nie grozi”. Tymczasem przepisy mówią coś zupełnie innego. Odpowiedzialność urzędnika jest realna, osobista i nie znika tylko dlatego, że SKO lub WSA nie uchyliły decyzji.
OPS działa na podstawie ustawy, nie budżetu
Wbrew wieloletniej praktyce, OPS nie może kierować się oczekiwaniami finansowymi gminy. Zasada legalizmu z art. 6 i 7 k.p.a., a także art. 2 i 17 ustawy o pomocy społecznej, jasno wskazują, że pomoc społeczna jest zadaniem państwa, a gmina ma obowiązek zabezpieczyć środki na jej realizację.
Oznacza to jedno: organ nie może podejmować decyzji po to, aby „chronić budżet”. Ustawa nie przewiduje takiej przesłanki i nigdy jej nie przewidywała.
Art. 103 ust. 2 — pierwszy krok, nie opcja
Przepis ten nakazuje, aby organ najpierw ustalił możliwości osoby zobowiązanej, a dopiero później — jeśli takie możliwości istnieją — stosował kryteria z art. 61.
W praktyce oznacza to, że:
Pomijanie art. 103 ust. 2 jest naruszeniem prawa, niezależnie od tego, jak długo dana praktyka funkcjonowała w danym ośrodku.
SKO i WSA nie chronią urzędnika
To jeden z największych mitów w systemie pomocy społecznej.
Utrzymanie decyzji przez SKO albo brak uchylenia przez WSA nie zwalnia pracownika OPS z odpowiedzialności.
Odpowiedzialność wynika z przepisów:
SKO i WSA oceniają legalność decyzji, ale nie przejmują odpowiedzialności za jej wydanie.
Odpowiada zawsze organ pierwszej instancji — czyli OPS.
Rola radnych — nadzór, nie sterowanie decyzjami
Radni działający w komisjach budżetowych, rewizyjnych czy społecznych mają obowiązek nadzorować jednostki gminy.
Ale ten nadzór nie może prowadzić do oczekiwania działań sprzecznych z ustawą.
Radni nie podpisują decyzji, nie ponoszą odpowiedzialności za naruszenia i nie mogą nakazać działań niezgodnych z prawem.
OPS odpowiada za legalność decyzji niezależnie od presji budżetowej czy politycznej.
Dlaczego pracownicy OPS zaczynają dostrzegać ryzyko
W ostatnich latach coraz wyraźniej widać, że:
To powoduje, że pracownicy OPS zaczynają rozumieć, że wieloletnia iluzja bezkarności właśnie się kończy.
Podsumowanie
Przekonanie, że „pracownik OPS nie poniesie konsekwencji”, jest niezgodne z prawem.
Ustawa o pomocy społecznej oraz przepisy k.p.a. i k.k. jasno określają obowiązki organu i odpowiedzialność za ich naruszenie. OPS działa na podstawie ustawy, nie budżetu. Musi stosować art. 103 ust. 2 jako pierwszy krok i odpowiada za legalność decyzji niezależnie od stanowiska SKO i WSA.
To oznacza koniec wieloletniej fikcji i konieczność stosowania przepisów literalnie.