Z archwum rzeczpospolita oraz wyborczej

Bez gwałtownych ruchów rzepa

2026-01-04 22:08:38, komentarzy: 0

Oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat spadło bardzo, szczególnie tych w złotych. Na przykład w 2000 r. było jeszcze na poziomie 19 proc. rocznie, a obecnie - 5 - 8 proc.

 

W SKRÓCIE

- Najwięcej osób poszukujących kredytów mieszkaniowych chce zaciągnąć dług w złotych - wynika z ubiegłorocznego raportu serwisu www.tabelofert.pl.

- Potwierdzają te opinie bankowcy, według których klienci z mniej chętnie zaciągają kredyty w euro czy dolarach. Ze złotym konkuruje jeszcze frak szwajcarski.

- Do zaciągania kredytu we frankach szwajcarskich kusi wyjątkowo niskie oprocentowanie w porównaniu z kredytem w złotych - nawet od 1,45 proc. w skali roku. Poza tym zmiany kursu franka szwajcarskiego nie są tak drastyczne, jak euro.

- Najniższe oprocentowanie banki oferują zazwyczaj tym klientom, którzy mają najwyższy wkład własny - np. 50 - 70 procent. Nawet przedwstępna umowa sprzedaży mieszkania skutkuje, w niektórych bankach, zaliczeniem tegoż mieszkania (pieniędzy uzyskanych z jego sprzedaży) na poczet udziału własnego.

- Na korzystniejsze oprocentowanie mogą też liczyć tzw. VIP, czyli posiadacze złotych kont lub kart kredytowych oraz tzw. klienci opiniotwórczy. Kto to taki? Te kwestie szefowie oddziałów banków regulują sami. -

Nie ma co jednak liczyć na dalsze drastyczne spadki, bo oprocentowanie kredytów mieszkaniowych właściwie mamy już takie, jak nasi zachodni sąsiedzi. Jak podawano w czasie jesiennej konferencji REFE we Wrocławiu (powołując się na dane European Housing Statistics), np. w Niemczech stopa procentowa w prywatnych bankach udzielających kredytów hipotecznych wynosi 5,7 proc. zmienna oraz 5,1 - stała na 5 lat. W Hiszpanii jest to odpowiednio: 6,1 proc. (zmienna) i 6 proc. (stała na 5 lat), choć we Francji już 6,8 proc. (zmienna) i 7,2 proc. (stała na 5 lat), a w Finlandii - 4,4 (zmienna) i 4,3 proc. (stała).

 

- Jeśli chodzi o kredyty mieszkaniowe w euro i złotych, to nie przewiduję żadnych gwałtownych skoków stóp procentowych, gdy wejdziemy do Unii - twierdzi Michał Asman, doradca kredytowy. - Oprocentowanie kredytów w euro banki w Unii i w Polsce opierają na tych samych wskaźnikach: EURIBOR lub LIBOR. Różnica w oprocentowaniu będzie raczej uzależniona od marży banków.

A co zrobić z kredytami w euro, kiedy kurs tej waluty rośnie, w związku z czym dług w euro przeliczony na złote zwiększa się?

- Przy kredytach zaciągniętych w euro radzę nie podejmować pochopnych decyzji przewalutowania długu na złote oraz nie nadpłacać rat - podpowiada Michał Asman. - Radziłbym natomiast sprawdzić, czy oprocentowanie w banku, w którym mamy kredyt, jest na podobnym poziomie jak to, które bank oferuje nowym klientom. Jeżeli jest spora różnica, trzeba negocjować z bankiem obniżenie stopy albo zamienić kredyt na inny, np. we frankach szwajcarskich z niższym oprocentowaniem.

Eksperci twierdzą, że Polacy coraz częściej będą kupować mieszkania na kredyt, i to długoterminowy, przyzwyczajając się do stałych zobowiązań. Potrzeba na to jednak jeszcze przynajmniej kilku lat.

Z prognoz firmy Reas Konsulting wynika, że w 2007 roku wartość udzielonych kredytów hipotecznych wyniesie grubo ponad 70 miliardów złotych. Obecnie - ponad 30 miliardów złotych.

« powrót

Dodaj nowy komentarz