Tytuł artykułu: Czekać czy brać?
Autor: Grażyna Błaszczak
Data publikacji: 2 lutego 2004
Źródło: Rzeczpospolita
(fragment cytowany zgodnie z prawem cytatu)
Artykuł dotyczył dylematu wielu osób planujących zakup mieszkania lub budowę domu na kredyt: czy brać kredyt już teraz, czy czekać na wejście Polski do Unii Europejskiej, licząc na dalszy spadek stóp procentowych. Autorka opisuje, że oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce spadło w ostatnich latach z poziomu ok. 19% do 5–8%, a różnice między Polską a krajami UE znacząco się zmniejszyły. Wskazuje również, że stopy procentowe w UE są stabilne dzięki dużej, zróżnicowanej gospodarce.
„Jeśli chodzi o kredyty mieszkaniowe w euro i złotych, to nie przewiduję żadnych gwałtownych skoków stóp procentowych, gdy wejdziemy do Unii. Oprocentowanie kredytów w euro banki w Unii i w Polsce opierają na tych samych wskaźnikach: EURIBOR lub LIBOR. Różnica w oprocentowaniu będzie raczej uzależniona od marży banków.”
„Przy kredytach zaciągniętych w euro radzę nie podejmować pochopnych decyzji przewalutowania długu na złote, bo kurs euro nie może rosnąć w nieskończoność.”
Moje wypowiedzi z 2004 roku dotyczyły mechanizmów, które pozostają aktualne również dziś:
stopy procentowe w UE są stabilizowane przez dużą, wielonarodową gospodarkę,
różnice w oprocentowaniu wynikają głównie z marż banków,
przewalutowanie kredytu powinno być decyzją przemyślaną, a nie reakcją na chwilowy kurs walutowy.
To był okres dynamicznych zmian przed wejściem Polski do UE, a jednocześnie czas, w którym edukacja finansowa była kluczowa dla osób podejmujących decyzje kredytowe.