Komentarz walutowy

22.01.2026 Chorwacja i Bułgaria: co naprawdę wydarzyło się po wprowadzeniu euro

2026-01-22 09:03:43, komentarzy: 0

Analiza dla opinii publicznej, mediów i rządu

Autor: Michał Asman


 

1. Chorwacja i Bułgaria: co naprawdę wydarzyło się po wprowadzeniu euro

W ostatnich tygodniach w polskich mediach pojawiły się artykuły sugerujące, że wprowadzenie euro w Bułgarii wywołało „falę spekulacji”, podobnie jak wcześniej w Chorwacji.
To prawda, że w obu krajach odnotowano nieuczciwe podwyżki cen, ale kluczowe jest jedno:

To nie euro jest i było winne. Winna była i jest przez część przedsiębiorców oraz brak skutecznego nadzoru państwa.

Co się wydarzyło?

  • W Chorwacji część firm zaokrąglała ceny w górę, licząc na to, że turyści i obywatele nie zauważą różnicy.
  • W Bułgarii pojawiły się podobne praktyki — media nazwały to „falą spekulacji”.
  • Najbardziej jaskrawy przykład to słynny leżak z ceną 40 euro i starą ceną 40 kun, mimo że 1 euro = 7,53450 kun.

To nie był błąd.
To było oszustwo cenowe.

Dlaczego do tego doszło?

Bo państwo:

  • nie egzekwowało obowiązkowego przelicznika,
  • nie karało za stosowanie własnych kursów,
  • nie kontrolowało rynku w okresie przejściowym.

Wniosek jest prosty:

Euro nie podnosi cen. Podnoszą je ludzie, jeśli państwo pozwala na dowolność i brak kontroli.


 

2. Jak powinno wyglądać prawidłowe wprowadzenie euro

W krajach, które wdrożyły euro prawidłowo (Estonia, Litwa, Słowacja):

  • obowiązywał sztywny kurs wymiany,
  • każda cena musiała być podana w dwóch walutach,
  • obok ceny musiał widnieć obowiązkowy przelicznik,
  • za manipulacje groziły wysokie kary,
  • kontrole były codzienne i realne.

Efekt?

  • brak „fali spekulacji”,
  • brak skokowych podwyżek,
  • brak chaosu.

To pokazuje, że problem nie leży w euro, lecz w jakości nadzoru państwa.


 

3. Dlaczego narracja medialna bywa myląca

W części polskich publikacji pojawia się ton sugerujący, że euro „z natury” powoduje wzrost cen.
To nieprawda — i eksperci z Chorwacji oraz Bułgarii mówią o tym wprost.

W rzeczywistości:

  • wzrost cen wynikał z spekulacji,
  • spekulacja wynikała z braku kontroli,
  • a brak kontroli wynikał z błędów rządu, nie z euro.

Dlatego materiały straszące Polaków euro są:

  • nieprecyzyjne,
  • emocjonalne,
  • często celowe,
  • i oderwane od faktów ekonomicznych.

 

4. Złoty, euro i kursy krzyżowe — matematyka, nie polityka

Polska gospodarka jest w 70% powiązana ze strefą euro.
Złoty nie jest walutą „wolną” — jest pochodną euro i dolara, a jego kurs wynika z prostych zależności:

 

 

 USDPLN = EURPLN÷ EURUSD

 

 

CHF/PLN: EUR/PLN ÷ EUR/CHF = CHF/PLN

USD/CHF: EUR/CHF÷ EUR/USD = USD/CHF

 

Dlatego:

  • gdy dolar rośnie do euro → złoty automatycznie traci,
  • gdy euro rośnie do dolara → złoty automatycznie zyskuje,
  • gdy euro jest stabilne → złoty jest stabilny.

To nie polityka.
To matematyka rynku.


 

5. Arbitraż — mechanizm, który pilnuje kursów

Arbitraż działa 24/7:

  • jeśli EUR/PLN odjedzie od proporcji,
  • inwestorzy natychmiast kupują tam, gdzie taniej,
  • sprzedają tam, gdzie drożej,
  • kurs wraca do równowagi.

Dlatego złoty nie może zachowywać się niezależnie od euro.
To system naczyń połączonych.


 

6. Mit „bezpiecznego franka” — dlaczego jest przestarzały

Mit franka powstał w czasach, gdy Europa była podzielona na kilkanaście walut.
Dziś:

  • euro jest jedną z trzech najważniejszych walut świata,
  • frank jest walutą małą i podatną na skoki,
  • Szwajcaria prawie się wywróciła w 2015 roku, gdy frank skoczył o 30% w kilka minut.

Gdyby nie gigantyczne rezerwy:

  • eksport by się załamał,
  • banki miałyby gigantyczne straty,
  • gospodarka mogłaby się zatrzymać.

To pokazuje, że frank jest „bezpieczny” tylko w czasach spokoju.
W kryzysie staje się tykającą bombą.


 

7. Dlaczego euro jest tarczą bezpieczeństwa

Euro:

  • eliminuje ryzyko kursowe,
  • stabilizuje ceny,
  • obniża koszty kredytów,
  • chroni przed spekulacją,
  • daje przewidywalność,
  • stabilizuje gospodarkę w kryzysach globalnych.

To tarcza, której złoty nie ma.


 

8. Polska nie ma narzędzi, by bronić złotego w kryzysie

Szwajcaria ma:

  • gigantyczne rezerwy,
  • potężny sektor finansowy,
  • globalną markę gospodarczą.

A mimo to prawie się przewróciła.

Polska nie ma:

  • takich rezerw,
  • takiej siły waluty,
  • takiej pozycji globalnej,
  • takiej zdolności do interwencji.

Gdyby świat masowo wymieniał euro na złotego lub odwrotnie — Polska nie miałaby narzędzi, by to zatrzymać.


 

9. Żadne państwo europejskie nie straciło suwerenności po przyjęciu euro

To fakt.

Każde państwo, które przyjęło euro:

  • zachowało pełną suwerenność,
  • zyskało stabilność,
  • obniżyło koszty finansowania,
  • zwiększyło bezpieczeństwo gospodarcze.

Euro nie odbiera niezależności.
Euro daje bezpieczeństwo.


 

10. Wniosek końcowy

To nie euro powoduje chaos. Chaos powoduje brak nadzoru.
To nie euro podnosi ceny. Podnoszą je ludzie, jeśli państwo nie reaguje.
To nie euro jest zagrożeniem. Zagrożeniem jest pozostawanie poza wspólną tarczą bezpieczeństwa.

Europa zjednoczona = siła, stabilność, bezpieczeństwo, konkurencyjność.
Europa rozbita = chaos walutowy, słabość, marginalizacja.

W XXI wieku skala jest wszystkim.
A skala powstaje tylko dzięki jedności.

 

Michłą Asman

« powrót

Dodaj nowy komentarz