Pismo do SNB

Prośba o precyzyjne ustosunkowanie się do mojej wcześniejszej wiadomości – Państwa odpowiedź z dnia 05.01.2026

2026-01-10 17:37:31, komentarzy: 0

 

Temat: Prośba o precyzyjne ustosunkowanie się do mojej wcześniejszej wiadomości Państwa odpowiedź z dnia 05.01.2026

 

 

 

 

Szanowna Pani Kleinewefers Lehner,

 

Szanowny Panie Schlegel,

 

 

 

 

 

 

 

dziękuję za Państwa odpowiedź na moje pismo. Niestety nie odnosi się ona do kluczowych kwestii, które poruszyłem. Dlatego ponownie przedstawiam moje pytania jasno, oddzielnie i w sposób wymagający precyzyjnej odpowiedzi na każdy punkt.

 

 

 

Pragnę ponownie podkreślić, że moje pismo nie dotyczyło kredytów frankowych w Polsce. Moje pytania odnoszą się wyłącznie do działań polityki pieniężnej Szwajcarskiego Banku Narodowego oraz konsekwencji tych działań dla gospodarki Szwajcarii.

 

 

 

 

 

 

 

1. Spóźniona interwencja prośba o jednoznaczne wyjaśnienie

 

 

 

Już przy kursie 1,40 CHF za 1 EUR nadmierne przewartościowanie franka było wyraźnie widoczne. SNB zareagował dopiero przy 1,20.

 

 

 

 

 

- Dlaczego interwencja nie została przeprowadzona wcześniej, skoro ryzyka były wyraźnie dostrzegalne?

 

 

 

 

 

 

 

2. Skutki gospodarcze prośba o stanowisko

 

 

 

Opóźniona reakcja doprowadziła do:

 

 

 

  • deflacji,

  • utraty konkurencyjności eksportu,

  • obciążeń dla turystyki i przemysłu,

  • historycznego powiększenia bilansu SNB,

  • szkód strukturalnych w wielu sektorach.

 

 

 

 

 

- Czy SNB przyznaje, że opóźnienie interwencji przyczyniło się do tych negatywnych skutków?

 

 

 

 

 

 

 

3. Przypadek Grecji potwierdzenie mojej analizy z 2004 roku

 

 

 

W gazecie „Rzeczpospolita” z 2 lutego 2004 roku przytoczono moją analizę:

 

 

 

„W Unii Europejskiej na poziom stóp procentowych wpływa gospodarka wszystkich państw członkowskich. Jeśli w jednym kraju pojawia się negatywny szok, pozostałe gospodarki amortyzują ten efekt. Dzięki temu nie ma gwałtownych skoków ani spadków EURIBOR.”

 

 

 

Analiza ta w pełni potwierdziła się podczas kryzysu greckiego. Euro ustabilizowało sytuację, ponieważ wspólnota strefy euro zamortyzowała wstrząsy.

 

 

 

 

 

- Czy SNB zgadza się, że stabilność euro wynika ze wspólnoty gospodarczej i efektu skali oraz że frank nie posiada takiej strukturalnej siły?

 

 

 

 

 

 

 

4. Mit „bezpiecznego franka” prośba o aktualną ocenę

 

 

 

Mit o franku jako „najbezpieczniejszej walucie świata” pochodzi z czasów, gdy Europa składała się z wielu małych, słabych walut.

 

 

 

Dziś:

 

 

 

  • euro jest drugą najważniejszą walutą świata,

  • jego rynek jest wielokrotnie większy,

  • stabilność wynika ze wspólnoty gospodarek UE,

  • frank jest w skali globalnej walutą małą i izolowaną.

 

 

 

- Czy SNB uważa, że tradycyjny mit bezpieczeństwa franka jest nadal uzasadniony w dzisiejszych globalnych realiach?

 

 

 

 

 

 

 

5. Ryzyko przyszłych przepływów kapitału prośba o konkretne informacje

 

 

 

Współczesne rynki finansowe większe, szybsze i bardziej zmienne niż kiedykolwiek. Nawet duże rezerwy mogą okazać się niewystarczające w ekstremalnych warunkach rynkowych.

 

 

 

- Jakimi konkretnymi narzędziami dysponuje dziś SNB, aby zapobiec ponownej nadmiernej aprecjacji franka?

 

 

 

 

 

 

 

6. Prośba o oddzielne odpowiedzi

 

 

 

Ze względu na wagę przedstawionych kwestii proszę o:

 

 

 

 

 

- oddzielną, precyzyjną odpowiedź na każde z pięciu pytań, bez odsyłania do ogólnych dokumentów i bez powtarzania znanych już opisów historycznych.

 

 

 

Z góry dziękuję za rzeczowe i jasne stanowisko.

 

 

 

 

 

 

 

Z poważaniem Michal Asman

 

 

 

 

 

 

Betreff: Bitte um präzise Stellungnahme zu meiner Anfrage – Ihre Antwort vom 05.01.2026

 

Sehr geehrte Frau Kleinewefers Lehner,

sehr geehrter Herr Schlegel,

 

 

besten Dank für Ihre Antwort auf mein Schreiben. Leider geht Ihre Stellungnahme nicht auf die zentralen Punkte ein, die ich angesprochen habe. Daher formuliere ich meine Fragen erneut – klar, einzeln und so, dass eine präzise Antwort auf jeden Punkt erforderlich ist.

Ich möchte nochmals betonen, dass mein Schreiben nicht die CHF‑Kredite in Polen betraf. Mein Anliegen richtet sich ausschließlich auf das geldpolitische Handeln der Schweizerischen Nationalbank und die Folgen Ihrer Entscheidungen für die Schweizer Wirtschaft.

 

1. Verspätete Intervention – Bitte um eine eindeutige Erklärung

Bereits bei einem Wechselkurs von 1,40 CHF pro EUR war die massive Überbewertung des Frankens klar erkennbar. Die SNB griff jedoch erst bei 1,20 ein.

-

Warum erfolgte die Intervention nicht früher, obwohl die Risiken deutlich sichtbar waren?

 

2. Wirtschaftliche Folgen – Bitte um Stellungnahme

Die verspätete Reaktion führte zu:

  • Deflation,

  • Verlust der Wettbewerbsfähigkeit des Exportsektors,

  • Belastungen für Tourismus und Industrie,

  • einer historisch aufgeblähten SNB‑Bilanz,

  • strukturellen Schäden in mehreren Branchen.

 

- Erkennt die SNB an, dass die Verzögerung der Intervention zu diesen negativen Folgen beigetragen hat?

 

3. Der Fall Griechenland – Bestätigung meiner Analyse von 2004

In der Zeitung „Rzeczpospolita“ vom 2. Februar 2004 wurde meine Analyse zitiert:

„In der Europäischen Union wird das Zinsniveau durch die Wirtschaft aller Mitgliedstaaten beeinflusst. Wenn in einem Land ein negativer Schock auftritt, dämpfen die anderen Volkswirtschaften diesen Effekt. Dadurch gibt es keine plötzlichen Ausschläge beim EURIBOR.“

Diese Analyse hat sich während der Griechenland‑Krise vollständig bestätigt. Der Euro stabilisierte die Situation, weil die Gemeinschaft der Eurozone die Schocks abfederte.

 

- Stimmt die SNB zu, dass die Stabilität des Euro aus der wirtschaftlichen Gemeinschaft und der Skalierungskraft entsteht – und dass der Franken diese strukturelle Stärke nicht besitzt?

 

4. Der Mythos des „sicheren Frankens“ – Bitte um eine aktuelle Bewertung

Der Ruf des Frankens als „sicherste Währung der Welt“ stammt aus einer Zeit, in der Europa aus vielen kleinen, schwachen Währungen bestand.

Heute jedoch:

  • ist der Euro die zweitwichtigste Währung der Welt,

  • ist sein Marktvolumen um ein Vielfaches größer,

  • entsteht Stabilität durch die Gemeinschaft der EU‑Volkswirtschaften,

  • ist der Franken im globalen Maßstab eine kleine, isolierte Währung.

 

- Hält die SNB den traditionellen Sicherheitsmythos des Frankens unter den heutigen globalen Bedingungen weiterhin für gerechtfertigt?

 

5. Risiko zukünftiger Kapitalströme – Bitte um konkrete Angaben

Die globalen Finanzmärkte sind heute größer, schneller und volatiler als je zuvor. Selbst große Reserven können in einem extremen Marktumfeld unzureichend sein.

 

- Welche konkreten Instrumente stehen der SNB heute zur Verfügung, um eine erneute übermäßige Aufwertung des Frankens rechtzeitig zu verhindern?

 

6. Bitte um getrennte Antworten

Aufgrund der Bedeutung der oben genannten Punkte bitte ich um:

 

- eine separate, präzise Antwort auf jede der fünf Fragen, ohne Verweise auf allgemeine Dokumente und ohne Wiederholung historischer Beschreibungen.

Ich danke Ihnen im Voraus für eine sachliche und klare Stellungnahme.

 

 

Mit freundlichen Grüßen

 

Michal Asman

 

 

   05.01.2026

 

Sehr geehrter Herr Asman

 

Besten Dank für Ihr Mail an den Präsidenten des Direktoriums, Martin Schlegel. Im Auftrag von Herrn Schlegel antworte ich Ihnen gerne wie folgt.

 

Die Schweizerische Nationalbank als Zentralbank der Schweiz hat den gesetzlichen Auftrag, die Geld- und Währungspolitik im Gesamtinteresse des Landes zu führen. Sie gewährleistet die Preisstabilität. Dabei trägt sie der konjunkturellen Entwicklung Rechnung (siehe Art. 5 Abs. 1 Nationalbankgesetz SR 951.11 - Bundesgesetz vom 3. Oktober 2003 über die Schweizerische Nationalbank (Nationalbankgesetz, NBG) | Fedlex). 

 

Das Ziel der Preisstabilität leitet somit das geldpolitische Handeln der SNB. Im September 2011, in einem durch ausserordentliche Umstände geprägten Umfeld, hat das Streben nach Preisstabilität die Nationalbank zum Entscheid bewogen, einen Mindestkurs zum Euro von 1,20 Franken pro Euro einzuführen. Die Gründe für den damaligen Entscheid können Sie im Geschäftsbericht 2011 Vollständiger Geschäftsbericht 2011 oder in den zwei folgenden Reden Referat an der Generalversammlung und 2012 - Schweizer Geldpolitik in unsicheren Zeiten nachlesen.

 

Im Januar 2015 wurde der Mindestkurs wieder aufgehoben. Informationen dazu finden Sie im Geschäftsbericht 2015

Vollständiger Geschäftsbericht 2015 und in den folgenden Ansprachen

Nach dem Mindestkurs: Geldpolitik vor neuen Herausforderungen und Die Geldpolitik der SNB nach Aufhebung des Mindestkurses.

 

Von September 2011 bis Januar 2015 bestand somit ein Mindestkurs von 1,20 Franken pro Euro. Hingegen trifft es nicht zu, dass die SNB «ein stabiles Band von 1,50 Franken pro Euro aufrechterhielt» oder «den Franken während vieler Jahre mit einem Kurs von 1,50 an den Euro gebunden hat», wie Sie schreiben.  

 

Zu den Krediten in Schweizer Franken, die Schuldner in Polen aufgenommen haben, kann sich die Nationalbank nicht äussern. Es handelt sich bei diesen Krediten um Geschäfte zwischen den Schuldnern und ihren Banken, für die die Nationalbank nicht zuständig ist und in die sie in keiner Art und Weise involviert ist.

 

Ich danke Ihnen für Ihr Interesse an den Belangen der Nationalbank und grüsse Sie freundlich.

 

Anne Kleinewefers Lehner

 

 

                                                          

 

Pismo do Prezesa SNB z dn. 30.12.2025

 

 

                  30 grudnia 2025 r.

 

Michał Asman       

                                                                                                                                                       

 

                                                                                   Schweizerische Nationalbank

                                                                                               Herr Präsident

                                                                                               Börsenstrasse 15

                                                                                               CH‑8022 Zürich

                                                                                               Schweiz

 

Szanowny Panie Prezesie,

 

Nazywam się Michał Asman. Od wielu lat zajmuję się analizą rynków finansowych, modelowaniem zależności walutowych oraz badaniem systemowych powiązań między polityką monetarną a stabilnością gospodarek. Wydarzenia związane z frankiem szwajcarskim śledzę od 2010 roku, korzystając z neutralnych, publicznych źródeł informacji, takich jak www.swissinfo.ch, aby obserwować komunikaty i decyzje dotyczące polityki monetarnej bezpośrednio u źródła.

 

Pozwalam sobie przekazać Panu moje przemyślenia dotyczące sytuacji, w jakiej znalazła się Szwajcaria w latach 2010–2015. Z perspektywy czasu widzę, że Schweizerische Nationalbank działał w warunkach bezprecedensowej presji, a wiele decyzji — choć trudnych — było koniecznych, aby chronić stabilność systemu finansowego w obliczu globalnego chaosu.

W tamtym okresie rynki reagowały gwałtownie, a strach dominował nad komunikatami, co ograniczało skuteczność nawet najbardziej odpowiedzialnych działań.

 

W załączonych opracowaniach przedstawiam:

 

  • analizę mechaniki umocnienia franka wobec euro,

  • konsekwencje dla rynków Europy Środkowej i kredytobiorców,

  • refleksję nad komunikacją i percepcją tamtych wydarzeń,

  • oraz propozycję modelowego, matematycznego podejścia do uporządkowania kwestii kredytów frankowych w sposób, który pozwala wszystkim stronom zachować twarz.

 
 

Moja propozycja nie jest roszczeniem. Jest próbą spokojnego, logicznego spojrzenia na przeszłość i wskazania rozwiązania, które mogłoby zostać odebrane jako uczciwe, proporcjonalne i zgodne z historycznym kontekstem polityki SNB — zwłaszcza z wieloletnim utrzymywaniem kursu CHF/EUR w okolicach 1,50.

 

Uważam, że takie podejście mogłoby pokazać, że Szwajcaria nie tylko obroniła swoją gospodarkę w trudnym czasie, ale również potrafi z wyczuciem i odpowiedzialnością spojrzeć na skutki uboczne tamtych wydarzeń, wzmacniając swoją reputację jako państwa stabilnego, przewidywalnego i odpowiedzialnego.

 

Jeśli uzna Pan to za zasadne, uprzejmie proszę o krótką wizytę na mojej stronie internetowej: www.michal-asman.manifo.com

 

Z wyrazami najwyższego szacunku,

Michał Asman

 

 

 

Frank szwajcarski – jedyny ból w mojej karierze

Frank szwajcarski był jedynym wyjątkiem, który naprawdę mnie zabolał. Nie dlatego, że się pomyliłem — ale dlatego, że reakcja Szwajcarów była spóźniona.

Wiem, że gdyby na początku była szybka interwencja, kurs mógł wrócić do 1,50 CHF za euro. Po roku było już jasne, że to niemożliwe. Dziś CHF/EUR jest blisko 1:1 — i prawdopodobnie tak pozostanie.

Ale jest coś, czego nigdy w pełni nie opowiedziałem.

 

Polska musi patrzeć na euro, nie na franka

 

Od początku powtarzałem, że Polska powinna spełniać wymogi związane z euro, a nie z frankiem. To od relacji złoty–euro zależą:

  • stopy procentowe,

  • inflacja,

  • polityka pieniężna,

  • stabilność finansowa.

Frank nie ma z tym nic wspólnego.

Kiedy jednak odkryłem, że frank jest ściśle powiązany z euro i że SNB utrzymuje go w stałym paśmie wahań w okolicach 1,50 CHF za euro, stało się dla mnie jasne, że to powiązanie będzie trwałe — niezależnie od sytuacji globalnej.

Ich wiarygodność była ogromna. Dlatego banki masowo udzielały kredytów we franku: bo frank był de facto „drugim euro”, tylko tańszym w obsłudze i opartym na reputacji Szwajcarów.

Kiedy ktoś mówił, że frank jest „stabilniejszy” od euro, tłumaczyłem, że to złudzenie. Frank i euro były praktycznie jedną parą walutową — różniły się tylko skalą.

To wszystko dotyczyło okresu przed nagłym umocnieniem franka.

 

Jak media najpierw mnie promowały, a potem odcięły

 

Gdy powstawał portal natemat.pl, zaproszono mnie do prowadzenia własnego konta. Na Money.pl miałem wysoką oglądalność, moje analizy były szeroko czytane.

To jednak szybko się skończyło.

Kiedy frank zaczął gwałtownie zyskiwać na wartości, media przestały brać ode mnie materiały. W jednej chwili straciłem wiarygodność — mimo że to nie ja się pomyliłem, tylko Szwajcarzy spóźnili się z reakcją.

Nikt nie zapytał o wyjaśnienie. Nikt nie chciał słuchać.

Mechanizm był prosty, ale media nie chciały go słyszeć:

 

CHF/PLN= EUR/PLN dzielony przez EUR/CHF

 

Frank drożał nie dlatego, że złoty słabł, ale dlatego, że frank zyskiwał do euro.

 

Artykuł, który zamknął mi drzwi

 

Napisałem wtedy ostry tekst, w którym stwierdziłem, że „wiarygodnością można sobie podetrzeć”. To była reakcja na bierność SNB.

W kilka godzin moje konto na natemat.pl zostało skasowane. Bez rozmowy. Bez prawa do obrony.

 

Dlaczego dziś uważam, że usunięcie mojego tekstu było odpowiedzialne

 

Dziś patrzę na to inaczej — dojrzalej.

W tamtym czasie panował globalny chaos. SNB ostrzegał inwestorów, sygnalizował ryzyko, prosił o ostrożność. Ale w kryzysie nikt nikogo nie słucha. Strach jest silniejszy niż komunikaty.

Gdyby mój tekst został nagłośniony, mógłby wywołać efekt, którego nikt nie chciał: masowe wycofywanie kapitału ze szwajcarskich banków.

To mogłoby doprowadzić do prawdziwego chaosu.

Dziś rozumiem, że usunięcie mojego artykułu było formą ochrony — nie przed prawdą, ale przed paniką.

Szwajcarzy skupili się wtedy na stabilności systemu. I mieli rację.

 

Co by było, gdyby nie było euro

 

Patrząc na tamte wydarzenia, widzę jeszcze jedną lekcję: gdyby nie istniało euro, Europa byłaby w tamtym czasie całkowicie bezbronna.

Bez wspólnej waluty:

  • każdy kraj musiałby samodzielnie bronić swojej waluty,

  • stopy procentowe byłyby wyższe,

  • kredyty droższe,

  • spekulacja łatwiejsza,

  • a kryzysy walutowe częstsze.

Żadne państwo europejskie — nawet największe — nie byłoby w stanie konkurować z USA, Chinami czy globalnymi funduszami. Europa byłaby podzielona i podatna na ataki spekulacyjne.

Właśnie dlatego frank stał się „bezpieczną przystanią”. Gdyby nie euro, napływ kapitału do franka byłby jeszcze większy, a presja na SNB — jeszcze bardziej niszcząca.

Euro nie jest ideologią. Euro jest tarczą, która chroni Europę przed tym, co spotkało Szwajcarię.

 

Co by było, gdyby SNB nie dał rady z interwencją

 

Warto też jasno powiedzieć, jak wyglądałby świat, gdyby SNB nie poradził sobie z interwencją.

Gdyby Szwajcarski Bank Centralny nie miał ogromnych rezerw walutowych i nie był w stanie bronić kursu:

  • frank mógłby umocnić się nie o 30%, ale o 50–70%,

  • eksport zostałby zniszczony,

  • tysiące firm mogłyby upaść,

  • bezrobocie wzrosłoby gwałtownie,

  • banki znalazłyby się na granicy wypłacalności,

  • a rynek kredytów hipotecznych mógłby się załamać.

To byłby największy kryzys gospodarczy w historii Szwajcarii.

SNB dał radę — ale tylko dlatego, że miał wyjątkowo silne fundamenty. To nie SNB zawinił. To inwestorzy nie słuchali ostrzeżeń.

A w czasach paniki rynkowej nikt nie słucha nikogo.

 

A co z kredytobiorcami?

 

Skoro emocje opadły, a sytuacja jest stabilna, uważam, że można wrócić do pytania o sprawiedliwe rozliczenie kredytów frankowych.

Proponuję prosty, logiczny model:

 

PLN/CHF=PLN/EUR dzielony przez 1,50

 

To oznacza, że kredytobiorca spłacałby kredyt tak, jakby frank nadal był powiązany z euro na poziomie 1,50 — tak jak przez lata utrzymywał to SNB.

Różnicę między kursem rynkowym a modelowym mógłby pokryć SNB jako forma korekty skutków nadmiernego umocnienia franka.

To nie jest roszczenie. To propozycja uporządkowania przeszłości z szacunkiem dla wszystkich stron.

 

Lekcja Szwajcarii – co z tego wynika dla przyszłości

 

Szwajcaria poradziła sobie wtedy — ale nie ma żadnej gwarancji, że świat nie zaskoczy jej ponownie. Dzisiejsze przepływy kapitału są szybsze, większe i bardziej impulsywne niż kiedykolwiek wcześniej.

Dlatego uporządkowanie przeszłości nie jest tylko gestem wobec kredytobiorców. To jest inwestycja w przyszłość, która wzmacnia system i zmniejsza ryzyko powtórzenia podobnych napięć.

 

Jak Szwajcaria może wyjść z twarzą i uporządkować przeszłość

 

1. Uznanie historycznego pasma 1,50 jako podstawy modelu rozliczeń

 

Nie jako przyznanie winy — ale jako kontynuację własnej polityki.

 

2. Wprowadzenie modelowego mechanizmu korekty

 

Nie odszkodowanie — ale matematyczna korekta wynikająca z historycznego kursu.

 

3. Komunikat, który zamyka temat na przyszłość

 

SNB może jasno powiedzieć:

  • co było możliwe,

  • co nie było możliwe,

  • czego nauczył ich lata 2010- 2015,

  • jakie procedury wprowadzono, aby nigdy więcej nie dopuścić do podobnej sytuacji.

To nie jest przyznanie błędu. To jest dojrzałość instytucjonalna.

 

Podsumowanie

 

Nie mam żalu. Nie szukam winnych.

Patrzę na tamte wydarzenia z perspektywy czasu i widzę, że każdy — także ja — odrobił swoją lekcję.

Dziś mogę o tym mówić spokojnie, z pełnym zrozumieniem dla decyzji, które wtedy zapadły. I z szacunkiem dla tych, którzy w tamtym chaosie próbowali chronić stabilność finansową swojego kraju.

Moja propozycja jest prosta: uporządkować przeszłość, aby przyszłość była stabilniejsza dla wszystkich.

 

 

 

 

Michał Asman

 

 

 

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz